Załóż bezpłatne konto Zaloguj się Zaloguj się przez Facebooka
Kalendarz studenta: Brak wydarzeń na dziś
Polecamy: 5 grudnia w życie wejdą zmiany w Kodeksie postępowania karnego
Z ostatniej chwili...
Sonda Na którą aplikację się wybierasz?

Ile zarabia praktykant?

5/5 z 32 ocen.
(kliknij w gwiazdkę aby ocenić)

Kapitalizm jest bezwzględnym systemem opartym niestety nie na jakości produktów i potrzebach człowieka, lecz na zysku producentów. Ta zasada przekłada się także na kwestie zatrudnienia – skutki jej obowiązywania odczuwane są głównie przez młodych pracowników, ale także i przez praktykantów. Ta ostatnia grupa jest chyba najbardziej poszkodowana w całej tej sytuacji.

Ile zarabia praktykant?

Ranking Rzeczpospolitej


Portal rzeczpospolita.pl opublikował niedawno artykuł, w którym dosyć szeroko omawia kwestie związane z darmowym odbywaniem praktyk, tak popularne zwłaszcza wśród studentów i absolwentów studiów prawniczych. Możemy dowiedzieć się z niego, że w zdecydowanej większości kancelarie nie są zainteresowane odpłatnym szkoleniem takich osób, a niektóre wręcz każą sobie płacić za możliwość zdobywania doświadczenia zawodowego. Jeśli jesteś szczęściarzem i trafiłeś na kancelarię czy biuro prawne, które zechce zapłacić Ci za świadczoną pomoc, nie oznacza to, że zarobisz dużo pieniędzy. Wg Rzeczpospolitej studenci mogą w najlepszym przypadku otrzymać od 300 do 1500 zł miesięcznie.

 



Jaka praca, taka płaca


Niestety powyższa zasad nie odzwierciedla powyższego przesłania w rzeczywistości kancelaryjnej. Owszem zdarza się, że praktykanci, szczególnie Ci na pierwszych latach studiów prawniczych, nie potrafią wielu rzeczy i trzeba ich ciągle pilnować. Ostatecznie jednak nie są pracownikami, lecz praktykantami – stąd takie a nie inne określenie. Niestety wielu pracodawców zdaje się zapominać o tym fakcie i obarcza studentów wieloma trudnymi zadaniami. Problemu nie byłoby jednak, gdyby wcześniej wytłumaczyli im zasady działania firmy i prawidłowego wykonywania czynności kancelaryjnych. Dużo gorzej przedstawia się kwestia płacy – jak już wspomniałem, praktykanci nie mają co liczyć na zarobek – taka sytuacja nie dziwi nawet aplikantów, którzy jak wiadomo studia mają już dawno za sobą. Czy takie podejście jest słuszne? Moim zdaniem nie. Owszem praktykant wymaga, aby pracodawca poświęcił mu dużo więcej czasu, jednak później jest on dla niego zastępcą – nierzadko tym, który wykonuje najbardziej żmudne czynności biurowe takie jak kserowanie, adresowanie i wysyłanie listów do sądów i klientów, telefonowanie i uzyskiwanie informacji z sieci. Nawet za taką pracę należy się wynagrodzenie, choćby symboliczne w kwocie 100 czy 300 złotych miesięcznie – wszystko zależałoby jednak od tego jak ciężko pracuje dany student. Niestety rzeczywistość jest bardziej brutalna.



Praktyki studenckie


Polskie uczelnie muszą zorganizować studentom obowiązkowe praktyki, podczas których przyszli absolwenci nabędą odpowiednie doświadczenie związane ze stosowaniem prawa w praktyce. Niestety praca w kancelarii, sądzie czy biurze prawnym jest bardzo krótka – raptem kilkumiesięczna i to wtedy, gdy mamy szczęście. Oczywiście praktyki są realizowane za darmo – student nie otrzymuje żadnego wynagrodzenia. W praktyce nie spotkałem się jeszcze z sytuacją, w której student skierowany do pracy przez uczelnię dostałby chociażby 100 zł za miesiąc pracy. Oczywiście część praktyk działa na zasadzie – przyjdź, podpisz się na listę i idź do domu. Wówczas brak zapłaty wydaje się być uczciwym rozwiązaniem, co jednak z osobami, które chcą się czegoś nauczyć i rzeczywiście wykonują poważne zadania, takie jak pisanie projektów pism procesowych? W tej kwestii większość zdaje się milczeć.

 


Wszystko zależy od człowieka


Jeśli prawnik decyduje się skorzystać z pomocy studenta czy absolwenta, powinien zadbać nie tylko o dobrą atmosferę w pracy, ale także o sensowne wynagrodzenie dla takiej osoby. Nie twierdzę, że bezwzględnie trzeba zawierać umowę o pracę, ponieważ wystarczyłaby umowa o dzieło – co dla każdego pracodawcy byłoby idealnym rozwiązaniem (brak konieczności opłacania składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne). Co więcej, praktykanci nie wymagają wygórowanych pensji. Sądzę, że większość z nich zadowoliłaby się chociażby niewielkim, ale zawsze, wynagrodzeniem. Byłby to znak, że ich praca jest doceniana i naprawdę wartościowa, nawet jeśli wykonywana tylko przez jeden miesiąc. Ostatecznie pracodawcy nie straciliby na tym dużej liczby pieniędzy – w końcu kancelarie nie są aż tak biedne.

 

Data: 15.07.2014 07:51
Autor/źródło: Rodzeń Rafał
Kategoria: Prawo, Finanse studenta
Słowa kluczowe: studia, praktyki, praktykant, pensja, wynagrodzenie
wydrukuj

WASZE KOMENTARZE

® 2011 - 2019 SerwisPrawa.pl sp. z o.o. Korzystanie z portalu oznacza akceptację regulaminu.