Załóż bezpłatne konto Zaloguj się Zaloguj się przez Facebooka
Kalendarz studenta: Brak wydarzeń na dziś
Polecamy: Nowelizacja KPC: Co zmieni się w procedurze cywilnej po 1 marca 2020 roku?
Z ostatniej chwili...
Sonda Na którą aplikację się wybierasz?

Kazus dla studenta: prawo pracy - kradzież w pracy

4.9/5 z 31 ocen.
(kliknij w gwiazdkę aby ocenić)

Dzisiejszy kazus skupia się na zagadnieniach pojawiających się w prawie pracy, a dokładnie na kwestii kradzieży w zakładzie pracy, odpowiedzialności pracowniczej oraz prawach i obowiązkach zatrudniającego w tej materii.

Kazus dla studenta: prawo pracy - kradzież w pracy

Treść

 

Barbara W. prowadziła niewielką firmę pod Poznaniem, zatrudniała w niej 6 pracowników biurowych. Pewnego dnia zauważyła, że w sekretariacie zginęła zdobiona lampka biurkowa, którą kupiła rok wcześniej na aukcji internetowej. Barbara W. stwierdziła, że kradzieży mógł dokonać wyłącznie jeden z pracowników jej firmy – lampka znajdowała się w pomieszczeniu, do którego dostęp miały jedynie 3 pracownice: Mariola K., Iwona L. oraz Maria S. (wszystkie zatrudnione na podstawie umów o pracę na czas nieokreślony). Sekretariat był nagrywany, jednak szefowa zapomniała ze zdenerwowania o kamerze zamontowanej w pokoju. Pracodawczyni wezwała na rozmowę kobiety celem wyjaśnienia całej sytuacji – rozmowa miała miejsce tego samego dnia, w którym Barbara W. zauważyła brak lampki. Wezwane pracownice po przeprowadzonej rozmowie nie przyznały się do winy i zgodnie stwierdziły, że nie wiedzą co się stało z lampką. Barbara W. nie uwierzyła jednak i postanowiła przetrzymać, jej zdaniem kłamliwe, pracownice. Zamknęła swój gabinet na klucz i przeprowadziła rewizję osobistą wszystkich pracownic – lampki nie znalazła. Iwona L. niechętnie poddała się rewizji ze strony szefowej – Barbara W. zagroziła jej, że jeśli nie zgodzi się na przeszukanie, to kobieta zostanie zwolniona dyscyplinarnie. Po dokonanej rewizji pracodawczyni nie przeprosiła kobiet, tylko stwierdziła że na pewno ukradły zaginioną lampę, a nawet jeśli tak nie było, to wiedzą kto był sprawcą zdarzenia. Pracownice zostały wypuszczone do domu, lecz zgodnie stwierdziły, że czują się upokorzone taką sytuacją.

 

 

Pytania

  1. Czy pracownicom przysługują jakiekolwiek roszczenia względem Barbary W. w związku z dokonaną przez nią rewizją i zarzutami kradzieży?
  2. Czy, gdyby pracownice nie zgodziły się na rewizję, Barbara W. mogłaby je zwolnić dyscyplinarnie?

 

Regulacja prawna

 

W opisanym stanie faktycznym doszło do naruszenia dóbr osobistych 3 pracownic. Zgodnie z treścią art. 23 KC, dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Z kolei treść art. 24 wskazuje, że ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. Wysokość zadośćuczynienia ustalana jest oczywiście indywidualnie przez człowieka, którego dobro osobiste zostało naruszone.

 

Z powyższego wynika zatem, że podczas rewizji osobistej dokonanej przez kierowniczkę firmy, doszło do naruszenia dóbr osobistych pracownic. Kobiety mają więc pełne prawo żądać od Barbary W. stosownego zadośćuczynienia. Wyjaśnienia wymaga także fakt dopuszczalności przeszukania w miejscu pracy. Obecne przepisy Kodeksu pracy nie regulują niestety tej kwestii, jednak przyjęło się że tak rygorystyczna forma kontroli pracownika jest dopuszczalna, choć tylko na zasadzie absolutnego wyjątku – co w przedmiotowym stanie faktycznym zdaje się nie mieć miejsca. Co więcej, aby rewizja osobista mogła być uznana za zgodną z prawem, musiałaby być wykonana jest w granicach wyznaczonych przez przepisy prawa cywilnego, regulujące ochronę dóbr osobistych, w szczególności, gdy determinują ją szczególne potrzeby lub ważne interesy pracodawcy. Zaginięcie lampki biurowej nie jest ważnym interesem pracodawcy, szczególnie że można było podjąć ku temu inne środki – np. sprawdzić nagrania kamery z sekretariatu. Przeprowadzenie rewizji osobistej nie było zatem w tej sytuacji w ogóle konieczne.

 

Powtórz sPrawnie, skutecznie i przyjemnie zagadnienia z Kodeksu pracy
zaloguj się lub zarejestruj »

P.S. Podobno: " Wszystko, czego się dotąd nauczyłeś, zatraci sens, jeśli nie potrafisz znaleźć zastosowania dla tej wiedzy."

 

Odmowa przeprowadzenia rewizji osobistej nie mogłaby być podstawą do zwolnienia pracownic. Wszystkie 3 kobiety były zatrudnione na podstawie umów o pracę na czas nieokreślony. Umowy takie mogą zostać rozwiązane w trybie natychmiastowym, tj. bez wypowiedzenia ze strony pracodawcy. Zgodnie z treścią art. 52 § 1 KP, pracodawca może rozwiązać umowę o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika w razie:

  1. ciężkiego naruszenia przez pracownika podstawowych obowiązków pracowniczych;
  2. popełnienia przez pracownika w czasie trwania umowy o pracę przestępstwa, które uniemożliwia dalsze zatrudnianie go na zajmowanym stanowisku, jeżeli przestępstwo jest oczywiste lub zostało stwierdzone prawomocnym wyrokiem;
  3. zawinionej przez pracownika utraty uprawnień koniecznych do wykonywania pracy na zajmowanym stanowisku

 

Mając na uwadze stan faktyczny zawarty w kazusie, zachowanie 3 pracownic w żaden sposób nie stanowiło podstawy do zastosowania zwolnienia dyscyplinarnego – szczególnie, że pracodawczyni nie wykazała, że którakolwiek z kobiet ukradła zaginioną lampkę. Odmowa przeprowadzenia rewizji pracownic, nie mogłaby zatem być przyczyną takiego rozwiązania stosunku pracy.

 

Rozwiązanie

 

Każda z kontrolowanych pracownic ma prawo żądać od szefowej stosownego zadośćuczynienia za naruszone dobra osobiste, w szczególności godność i dobre imię. Wysokość zadośćuczynienia ustala samodzielnie każda z tych kobiet, biorąc pod uwagę stopień naruszenia dóbr osobistych przez Barbarę W.

 

W przypadku odmowy dokonania rewizji ze strony pracownic, Barbara W. nie miałaby żadnych podstaw prawnych do rozwiązania umów o pracę swoim podwładnym w trybie natychmiastowym.

Data: 12.06.2015 08:00
Autor/źródło: Rodzeń Rafał
Kategoria: Prawo, Studia, Kazusy
Słowa kluczowe: kazus, odpowiedzialność pracownicza, obowiązki zatrudnionych, kradzież w miejscu pracy, zwolnienie dyscyplinarne
wydrukuj

WASZE KOMENTARZE

® 2011 - 2020 SerwisPrawa.pl sp. z o.o. Korzystanie z portalu oznacza akceptację regulaminu.