Załóż bezpłatne konto Zaloguj się Zaloguj się przez Facebooka
Kalendarz studenta: Brak wydarzeń na dziś
Polecamy: Reforma prawa procesowego:Sędziowie pokoju nie będą prawnikami
Z ostatniej chwili...
Sonda Na którą aplikację się wybierasz?

Afera solna

5/5 z 7 ocen.
(kliknij w gwiazdkę aby ocenić)

Z ustaleń CBŚ i poznańskiej prokuratury wynika, że trzy polskie firmy - dwie z województwa kujawsko-pomorskiego i jedna z woj. wielkopolskiego - mogły sprzedawać miesięcznie tysiące ton niejadalnej soli twierdząc, że jest to sól spożywcza. Faktycznie sól nadawała się m.in. do sypania dróg. Proceder mógł trwać nawet 10 lat.

Afera solna

Dziennikarskie śledztwo
Aferę w połowie lutego wykryli reporterzy UWAGI TVN. Na podstawie dowodów zebranych w trakcie dziennikarskiego śledztwa złożyli do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Sprawę przejęło CBŚprokuratura w Poznaniu. W ciągu kilku godzin zostało zatrzymane pierwsze pięć osób związanych z procederem.


Okazało się, że każda z tych trzech firm miesięcznie sprzedawała mniej więcej tysiąc ton soli. Kupowały ją jako tzw. sól wypadową - odpad przy produkcji chlorku wapnia, używany m.in. do posypywania zimą dróg - po mniej więcej 130 zł za tonę i sprzedawały jako spożywczą po mniej więcej 400 zł. Zarabiały na tym rocznie po kilka milionów złotych.


- To była sól, która nie była przeznaczona do spożycia. Była kupowana jako odpad, a po przepakowaniu była dalej sprzedawana jako produkt spożywczy - wyjaśniała na antenie TVN24 rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Poznaniu Magdalena Mazur-Prus.


Dodała, że nie wiadomo jak bardzo ten produkt jest szkodliwy. Mazur-Prus poinformowała, że ocenią to biegli. Określą, czy można stwierdzić, że wprowadzanie soli wypadowej do obrotu było przestępstwem polegającym na narażeniu na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.


Co było w soli?
Rzecznik poznańskiej policji Andrzej Borowiak poinformował, że część z tej soli sprzedawana była w opakowaniach, na których znajdowała się m.in. nazwa jednej z kopalni soli. Dodał, że tzw. sól wypadowa różni się od soli spożywczej m.in. bardzo dużą zawartością siarczanów sodu.


Brak jeszcze oficjalnych ekspertyz dotyczących składu „trefnej” soli, jednak, jak twierdzą, eksperci z wydziału chemii Politechniki Łódzkiej, mogą się w niej znajdować związki rakotwórcze.


Gdzie trafiała niejadalna sól?
 Początkowo śledczy nie chcieli zdradzić , do jakich firm trafiała taka sól.  Tomasz Patora z "Uwagi" TVN powiedział w TVN24, że niejadalną sól kupowały m.in. zakłady przetwórstwa mięsnego, zakłady rybne i piekarnie.


Na podstawie zarekwirowanych faktur policjanci stworzyli listę ponad 40 firm, które jako ostatnie skupowały sól. Swoje osobiste śledztwo ruszyło też w sanepidzie i inspekcji weterynaryjnej. Tylko w czasie sprawdzania 90 firm w środę udało się znaleźć ponad 500 ton podejrzanej soli, w czwartek w kontrolach 115 firm znaleziono 470 ton podejrzanej soli.


Kontrole odbyły się m.in. w firmach Mlekovita, JBB z Łysych i Mróz z Borku Wielkopolskiego. - To prawda, kontrola u nas była, ale nic podejrzanego nie znalazła - powiedział w rozmowie z "Gazetą" prezes Mlekovity Dariusz Sapiński. - Nigdy nie kupiliśmy grama soli z podejrzanego źródła. Mamy sprawdzonych dostawców. Nie było wśród nich zamkniętych firm - zarzekał się. Podobnie twierdzili szefowie pozostałych dwóch firm.


Według dziennikarza TVN Tomasza Patora, który przeprowadził dziennikarskie śledztwo, sól przemysłowa trafiła do JBB i Mroza. - Mamy na to nagrania z kamer - mówi. Według niego firmy mogły  pozbyć się trefnego towaru. - Był czas, by wrzucić sól do Wisły - twierdzi dziennikarz.


Zatrzymani nie przyznają się do winy
Zatrzymanym osobom zarzucono wprowadzanie do obrotu środka spożywczego szkodliwego dla zdrowia lub życia człowieka. To przestępstwo zagrożone jest karą grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności. Zatrzymani nie przyznają się do winy.


Poznańska prokuratura poinformowała, że w tej sprawie niewykluczone są w przyszłości decyzje o zaostrzeniu zarzutów. Prokuratura czeka na szczegółowe opinie biegłych dotyczące soli. "Sprawa nie jest prosta, będziemy musieli przeprowadzić szereg specjalistycznych badań i dopiero te badania być może pozwolą nam na zmianę kwalifikacji prawnej czynu" - poinformowała rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Poznaniu Magdalena Mazur-Prus.

Data: 05.03.2012 09:00
Autor/źródło: Zespół portalu sPrawnik.pl
Kategoria: Gorące tematy
Słowa kluczowe: afera solna, sól, śledztwo, śiarczan sodu, związki rakotwórcze, sól spożywcza, sól przemysłowa, sól wypadowa
wydrukuj

WASZE KOMENTARZE

® 2011 - 2021 SerwisPrawa.pl sp. z o.o. Korzystanie z portalu oznacza akceptację regulaminu.