Załóż bezpłatne konto Zaloguj się Zaloguj się przez Facebooka
Kalendarz studenta: Brak wydarzeń na dziś
Polecamy: Ograniczenie dostępu do świadczeń medycznych dla osób niezaszczepionych na Covid -19 w świetle Konstytucji
Z ostatniej chwili...
Sonda Na którą aplikację się wybierasz?
Uwaga! Publikacja archiwalna
Oznacza to, że od czasu jej opublikowania pojawiły się zmiany aktów prawnych, mogące wpływać na aktualność poniższej treści. SerwisPrawa.pl nie aktualizuje automatycznie wszystkich publikowanych tekstów zgodnie z obowiązującymi aktami prawnymi.

Jeżeli interesuje Cię uaktualnienie poniższego tekstu pod kątem obowiązującego stanu prawnego - kliknij w link (funkcja dostępna tylko dla zarejestrowanych Użytkowników).

Trudniejsze egzaminy wstępne i zawodowe w korporacjach prawniczych?

4.7/5 z 17 ocen.
(kliknij w gwiazdkę aby ocenić)

Aplikacja korporacyjna jest na chwilę obecną najpopularniejszą drogą do zdobycia tytułu zawodowego adwokata, radcy prawnego, notariusza czy komornika. Po wprowadzonej kilka lat temu modyfikacji przepisów, kandydaci na zawodowych prawników muszą pozytywnie przedłożyć egzamin, aby dostać się na wymarzone szkolenie. Choć nie należy on do najprostszych, zawodowi prawnicy chcą, żeby był jeszcze trudniejszy. Wszystko w imię dobra klientów, przynajmniej teoretycznie.

Trudniejsze egzaminy wstępne i zawodowe w korporacjach prawniczych?

Dla przypomnienia, ujednolicenie zasad egzaminów wstępnych i zawodowych na poszczególnych aplikacjach przyczyniło się do otwarcia zawodów prawniczych. Z drugiej jednak strony istnieją izby i rady, w których fakt dostania się na szkolenie nie wystarcza, aby podejść do egzaminu zawodowego. Na chwilę obecną kolokwia przeprowadzane w poszczególnych miastach, należą do kompetencji lokalnych władz korporacyjnych, a to niestety rodzi pewne nierówności wśród aplikantów różnych kierunków – duża część odpada w trakcie aplikacji.

 

 

Wracając jednak do kwestii egzaminu wstępnego jak i końcowego, są one (na szczęście) ujednolicone – wszyscy kandydaci podlegają zatem takim samym zasadom, muszą także opanować ten sam zakres materiału. Dla przypomnienia, egzaminy wstępne polegają na rozwiązaniu testu wiedzy i uzyskaniu odpowiedniej liczby punktów pozwalających na odbywanie szkolenia zawodowego (z reguły minimum to 100 pkt na 150 możliwych). Z kolei egzamin zawodowy opiera się na zadaniach praktycznych z różnych dziedzin prawa – stąd też czas jego trwania wynosi kilka dni. Niedawno ustawodawca zlikwidował część testową egzaminów zawodowych, pozwalając aby byli aplikanci odetchnęli od zbędnej nauki przepisów na pamięć.

 

Cała sytuacja nie podoba się jednak władzom korporacyjnym, zdaniem dziekana Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie, oba przytoczone egzaminy powinny być dużo trudniejsze, niż ma to miejsce na chwilę obecną. W rzeczywistości nie są one tak łatwe – kandydaci na aplikantów muszą bowiem nauczyć się na pamięć przeszło 50 obszernych aktów prawnych (na egzaminie nie wolno korzystać z żadnych pomocy naukowych), a pozytywne przedłożenie egzaminu nie gwarantuje im sukcesu (w takcie szkolenia mogą przecież odpaść). Egzamin zawodowy również nie należy do prostych – kilkudniowe zmagania z wielogodzinnymi zadaniami (napisanie apelacji, opinii prawnej, skargi itd.) z pewnością sprawiłoby kłopot niejednemu zawodowemu prawnikowi. Władze korporacyjne zdają się jednak nie widzieć problemów aplikantów (i de facto ich przyszłych kolegów). Chcą bowiem, aby liczba prawników była zdecydowanie inna, niż obecnie.

 

Wg dziekana warszawskiej ORA zaostrzenie egzaminów korporacyjnych „oszczędzi (…) wielu dramatów. Tak po stronie potencjalnych kandydatów do zawodu, jak ich klientów. Pozwoli to z czasem odbudować równowagę systemu. Ponieważ jest on ogromnie rozchwiany, wymagać to będzie lat, ale jest to jedyna droga.” (źródło www.prawnik.pl). Uzasadnieniem takiego stanowiska jest chęć dbania o dobro klientów i samych prawników. Im więcej będzie bowiem zawodowców na rynku, tym większa szansa na spore bezrobocie i spadek jakości świadczonych usług. W praktyce takie rozumowanie nie jest do końca prawdą. Większa liczba prawników posiadających tytuł zawodowy adwokata, radcy prawnego, czy notariusza oznacza spadek cen za świadczone usługi prawne przy jednoczesnym wzroście konkurencyjności. Aby utrzymać się na rynku, prawnicy będą musieli zdobywać klientów, a tego najłatwiej dokonać zarówno atrakcyjną ceną jak i poszerzaniem swojej wiedzy.

 

Obawa przed zwiększającą się liczbą zawodowych prawników wydaje się być nieuzasadniona – sam sens i obecny model aplikacji jest także wysoko kontrowersyjny. W praktyce obowiązuje 8 letni model szkolenia – 5 lat studiów i 3 lata aplikacji (3,5 roku w przypadku szkolenia notarialnego). Widać zatem, jak dużo czasu musi poświęcić młody człowiek, aby dojść do wymarzonego zawodu.

 

Ministerstwo Sprawiedliwości nie komentuje na chwilę obecną omawianych postulatów władz korporacyjnych, choć takie głosy pojawiają się w środowisku prawniczym coraz częściej. Dziwne jest tylko to, że chęć zmian wypływa od prawników z wieloletnim stażem i doświadczeniem, młodzi natomiast nie widzą potrzeby modyfikacji obecnego systemu. Na razie zatem egzaminy wstępne i zawodowe pozostaną bez zmian, co wcale nie oznacza, że są one banalnie proste.

Data: 07.02.2014 11:00
Autor/źródło: Rodzeń Rafał
Kategoria: Aplikacje, Gorące tematy, Zawody prawnicze
Słowa kluczowe: zaostrzenie egzaminów korporacyjnych, egzaminy korporacyjne, egzaminy wstępne, egzaminy zawodowe
wydrukuj

WASZE KOMENTARZE

® 2011 - 2021 SerwisPrawa.pl sp. z o.o. Korzystanie z portalu oznacza akceptację regulaminu.