Załóż bezpłatne konto Zaloguj się Zaloguj się przez Facebooka
Kalendarz studenta: Brak wydarzeń na dziś
Polecamy: Nowe zasady doręczania pism sądowych
Z ostatniej chwili...
Sonda Na którą aplikację się wybierasz?

Amfa, sole i krokodyl

4.6/5 z 13 ocen.
(kliknij w gwiazdkę aby ocenić)

Jego zażywanie prowadzi do śmierci w strasznych męczarniach, a mimo to od 2010 r. jest hitem rosyjskich narkomanów. Ma działanie prawie dziesięć razy silniejsze niż morfina, a otrzymać go można w domowych warunkach z ogólnie dostępnych środków.

Amfa, sole i krokodyl

„Krokodyl” szarpie ciało, dosłownie. Synteza zanieczyszczonych produktów, prowadzona w warunkach urągających zasadom higieny, powoduje, że skóra zaczyna odchodzić od mięśni, mięśnie od kości, wdaje się gangrena, a ciało rozkłada się i gnije. Ale człowiek żyje dalej. Dopóki nie nastąpi całkowite wyniszczenie organizmu.


Heroina z komi, czyli dezomorfina
Co powoduje, że ludzie chcą go zażywać? Jest wielokrotnie tańszy od tradycyjnych narkotyków. Nie trzeba znać dilera ani kogoś, kto załatwi towar. Można go zrobić samemu, w kuchni…


„Krokodyl” dawniej nazywany był „heroiną z Komi”, gdyż tam po raz pierwszy nielegalnie go zsyntetyzowano i trafił na rynek, choć dezomorfina została wynaleziona w USA w 1932 r. Szacuje się, że w Rosji „krokodyl” uzależnił już 100 tys. ludzi. Biednych ludzi, bo bogatszych stać na narkotyki „z wyższej półki”. Narkotyk dotarł już na Ukrainę. Notowane są pierwsze przypadki w Unii Europejskiej.


– Ostrzegaliśmy przed tym narkotykiem już w lipcu ub.r. – mówi mł. insp. dr Waldemar Krawczyk, naczelnik Wydziału Operacji Międzynarodowych Centralnego Biura Śledczego KGP, który w czasie polskiej prezydencji w Radzie UE przewodniczył Horyzontalnej Grupie Roboczej ds. Narkotyków. – Na międzynarodową konferencję, organizowaną wspólnie z Komisją Europejską, zaprosiliśmy do Polski prof. Olega Zajcewa z Wyższej Szkoły Prawa i Ekonomii w Moskwie. Pokazywał przerażające zdjęcia, których nie zdecydowaliśmy się wtedy umieścić w internecie. Monitorujemy sytuację. Udokumentowana jest obecność dezomorfiny w Niemczech, także we Francji. W Polsce pojawiły się informacje o pierwszej ofierze narkotyku, ale są one niepotwierdzone. Na pewno dezomorfina nie została jeszcze przez nas zabezpieczona w Polsce, na szczęście.


Sole, kadzidełka i odżywki dla roślin, czyli dopalacze
„Kiedy Twoja roślina kwitnie w domu i bardzo często wieczorem brakuje jej światła do pełnego cyklu fotoperiodycznego, idealnym rozwiązaniem profesjonalnego hodowcy jest (...). Nawóz ten oparty na doświadczeniach z produktem (...) charakteryzuje się intensywnym pobudzeniem receptora chlorofilowego przez około 4h, aby nasza roślina mogła wykorzystać 120 procent światła z zachodzącego słońca. Tak jak w przypadku starszego brata mamy 3 wersje kapsułek o różnym stężeniu nawozu. V1 przeznaczone dla mniejszych roślin, V2 do średnich oraz V3 dla dużych i kwitnących sadzonek. Po intensywnym nawożeniu roślinę można spokojnie schować nawet do szafy, wcześniej mocno ją zwilżając”. Pisownia jest oryginalna i pochodzi ze strony internetowej, za pośrednictwem której można kupić nowe syntetyki, sprzedawane jako „imitacje soli do kąpieli”, „kadzidełka” lub właśnie „imitacje odżywek do roślin”. Pominęliśmy nazwy produktów.


Operatorzy strony informują, że sprzedażą produktów z tych działów zajmuje się teraz zaprzyjaźniona firma z Czech, a czas oczekiwania na przesyłkę wynosi 2–5 dni. Uprzejmie też przypominają, że „istnieje możliwość zakupów hurtowych”, po wcześniejszym wypełnieniu formularza kontaktowego…


– Jeszcze kilka lat temu na rynku pojawiały się rocznie jedna lub dwie nowe substancje psychoaktywne – mówi podinsp. Marcin Karnaś, ekspert Wydziału Operacji Międzynarodowych CBŚ KGP. – Gdy weszły tzw. dopalacze, to okazało się, że pod tą przykrywką wprowadzano do obiegu kilkadziesiąt substancji w ciągu roku. W 2010 r. państwa członkowskie poinformowały Europejskie Centrum Monitorowania Narkotyków i Narkomanii oraz Europol o odnotowaniu rekordowej liczby 41 nowych substancji psychotropowych. W tym samym czasie Narodowy Instytut Leków ze skonfiskowanych przez nas próbek przy zamykaniu sklepów zidentyfikował ich aż 91!


One były wprowadzane na rynek jako legalne, „kolekcjonerskie” produkty. Często na etykietach umieszczony był napis „nieprzeznaczone do konsumpcji”, albo celowo były błędnie oznaczane jako np. „sól do kąpieli”.


Dopalacze, czyli narkotyki
– Wiele państw członkowskich, a nawet Komisja Europejska na początku była przeciwna zajmowaniu się problemem dopalaczy – dodaje naczelnik Waldemar Krawczyk. – Komisja twierdziła, że to są „materiały designerskie”, które mogą być sprzedawane w sklepach, a ograniczenie obrotu nimi to godzenie w swobodę przepływu towarów. Belgia twierdziła na początku, że u nich nie ma tego problemu, ale oni go po prostu nie zbadali. Później okazało się, że właśnie tam były największe centra dystrybucji dopalaczy.


– Wygląda to tak, że w wynajętej hali stoi betoniarka, do której wrzuca się poszczególne komponenty, które przyszły najczęściej z Chin – opisuje podinsp. Karnaś. – Miesza się to na zasadzie „łopata tego – łopata tego”. Potem suszy na brezencie rozłożonym na betonie. Jedyną profesjonalną maszyną jest pakowarka, która porcjuje towar w ładne, kolorowe torebeczki.

1 2 3 dalej
Data: 29.03.2012 09:00
Autor/źródło: Policja 997
Kategoria: Felietony
Słowa kluczowe: narkotyki, przemyt, nowy narkotyk, dopalacze, metaamfetamina, dezomorfina, substancje psychtropowe, heroina z komi
wydrukuj

WASZE KOMENTARZE

® 2011 - 2019 SerwisPrawa.pl sp. z o.o. Korzystanie z portalu oznacza akceptację regulaminu.