Załóż bezpłatne konto Zaloguj się Zaloguj się przez Facebooka
Kalendarz studenta: Brak wydarzeń na dziś
Polecamy: 30 maja w życie wchodzą nowe regulację Kodeksu cywilnego i Kodeksu postępowania cywilnego
Z ostatniej chwili...
Sonda Na którą aplikację się wybierasz?
Uwaga! Publikacja archiwalna
Oznacza to, że od czasu jej opublikowania pojawiły się zmiany aktów prawnych, mogące wpływać na aktualność poniższej treści. SerwisPrawa.pl nie aktualizuje automatycznie wszystkich publikowanych tekstów zgodnie z obowiązującymi aktami prawnymi.

Jeżeli interesuje Cię uaktualnienie poniższego tekstu pod kątem obowiązującego stanu prawnego - kliknij w link (funkcja dostępna tylko dla zarejestrowanych Użytkowników).

Cała prawda o Bondzie?

4.8/5 z 6 ocen.
(kliknij w gwiazdkę aby ocenić)

Wg trzech lekarzy z Wielkiej Brytanii, którzy w wolnym czasie przeczytali wszystkie (14) powieści Fleminga o Jamesie Bondzie, agent Jej Królewskiej Mości był pijanym impotentem, a wstrząsanie drinka to prawdopodobnie efekt drżenia wywołanego nadmiarem alkoholu.

Cała prawda o Bondzie?

Panowie wykluczyli z analizy 2 książki. W "Szpiegu, który mnie kochał" zastosowano bowiem narrację pierwszoosobową, a główną bohaterką była kelnerka Vivienne Michel. Z kolei "Ośmiorniczka" to zbiór opowiadań.

 

 

W pozostałych dwunastu książkach opisano 123,5 dnia. Bond nie mógł pić przez 36 dni z powodu hospitalizacji, uwięzienia bądź rehabilitacji. W pozostałym czasie pochłonął morze alkoholu - 1150,5 jednostki. Oznacza to, że tygodniowo średnio wypijał 92 jednostki. Maksymalne dzienne spożycie odnotowano w 3. dniu powieści "Pozdrowienia z Rosji". Słynny szpieg wlał w siebie wtedy 49,8 jednostki.

 

Kiedy Brytyjczycy nanieśli Bondowskie spożycie alkoholu na oś czasu, zauważyli, że spadło ono mniej więcej w połowie kariery, by stopniowo znowu wzrosnąć, gdy zmierzała ona ku końcowi. Ponieważ jeden z autorów artykułu z British Medical Journal (Indra Neil Guha) jest hepatologiem, można było stwierdzić, że podobny wzorzec występuje u pacjentów z alkoholowym uszkodzeniem wątroby.

 

Guha, Patrick Davies i Graham Johnson uważają, że tak duże spożycie alkoholu naraża Bonda na szereg chorób i wczesny zgon. Poziom funkcjonowania przedstawiony w książkach nie pokrywa się z działaniem fizycznym, psychicznym i seksualnym, oczekiwanym w przypadku pijącej tak dużo osoby. [Bond] jest wyjątkowo czarujący, zdobywa wszystkie dziewczyny, a to zupełnie nie pasuje do trybu życia alkoholika, którym niewątpliwie jest - podkreśla Davis, dodając, że nikt z nas by nie chciał, by ktoś taki rozbrajał bombę atomową.

 

Większość badań pokazuje, że ludzie zaniżają swoje spożycie alkoholu o ok. 30%. Nie wiadomo, czy fakt opisywania czyjegoś picia przez osoby trzecie sprawia, że oszacowania są bardziej czy mniej dokładne. Panowie podkreślają jednak, że oceniając zachowania Bonda, byli celowo konserwatywni, z tego powodu są więc pewni, że ich oszacowania plasują się na dolnym krańcu prawdy.

 

Autor: Anna Błońska

Źródło: British Medical Journal


 

Data: 18.12.2013 07:44
Autor/źródło: KopalniaWiedzy.pl
Kategoria: Rozrywka
Słowa kluczowe: film, badanie, alkohol, uzależnienie alkoholowe, James Bond
wydrukuj

WASZE KOMENTARZE

® 2011 - 2020 SerwisPrawa.pl sp. z o.o. Korzystanie z portalu oznacza akceptację regulaminu.