Załóż bezpłatne konto Zaloguj się Zaloguj się przez Facebooka
Kalendarz studenta: Brak wydarzeń na dziś
Polecamy: Egzamin adwokacki 2017 - Przestępstwo niealimentacji
Z ostatniej chwili...
Sonda Na którą aplikację się wybierasz?

Egzamin adwokacki 2017 - Przestępstwo niealimentacji

5/5 z 2 ocen.
(kliknij w gwiazdkę aby ocenić)

W tym roku zdający egzamin adwokacki, w ramach kazusu z zakresu prawa karnego, mieli za zadanie sporządzić apelację.

Egzamin adwokacki 2017 - Przestępstwo niealimentacji

Opis istotnych zagadnień

 

Zdający egzamin adwokacki musieli zwrócić uwagę na następujące problemy.

 

Sąd Rejonowy  błędnie skazał oskarżonego za przestępstwo z art. 209 § 1 k.k. Otóż, czyn ten miał  być  popełniony  w  okresie  od  dnia  10  października  2015  roku  do  dnia  27  marca 2016  roku.  Natomiast  dla  pociągnięcia  do  odpowiedzialności  karnej  za  przestępstwo niealimentacji konieczne jest stwierdzenie, że sprawca: był zobowiązany do obowiązku opieki bądź to z mocy ustawy, bądź też orzeczenia sądowego; uchylał się w sposób uporczywy od obowiązku  przez  to,  że  nie  łożył  na  utrzymanie  osoby  uprawnionej;  w  wyniku  zaniechania sprawcy  osoba  uprawniona  narażona  została  na  niemożność  zaspokojenia  podstawowych potrzeb życiowych. Tymczasem ujawniony przed Sądem materiał dowodowy wskazuje, że nie sposób  przypisać  Adamowi  Leśniakowi  w  przedmiotowym  okresie  uporczywości  uchylania się  od obowiązku alimentacyjnego. Brak również podstaw do uznania, że Michał Leśniak  był w tym czasie narażony na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych.

 

Błąd w ustaleniach faktycznych

 

Przestępstwa  stypizowanego w art. 209 § 1 k.k.  dopuszcza  się  tylko taka osoba, która może wykonać  ciążący  na  niej  obowiązek  alimentacyjny,  ale  tego  nie  czyni  mimo  realnych możliwości.  Uporczywe  uchylanie  się  od  obowiązku  łożenia  na  utrzymanie  osoby uprawnionej  do  alimentacji  zachodzi  zatem  wtedy,  gdy  zobowiązany  mając  obiektywną możliwość wykonania tego obowiązku, nie dopełnił go ze złej woli (uchw. SN z 9 VI 1976 r., VI  KZP  13/75,  OSNKW  1976,  Nr  7-8,  poz.  86;  wyroki  SN  z  dnia  7  X  1994  r.,  III  KRN 136/94, Prok. i Pr. 1995, Nr 5, poz. 10; z dnia 9 V 1995 roku, III KRN 29/95, OSNKW 1995, Nr 9-10, poz. 64). W realiach zadania egzaminacyjnego  z materiału dowodowego zebranego w  sprawie  wynika,  iż  zaprzestanie  wpłacania  rat  alimentacyjnych  spowodowane  było zawieszeniem  przez  oskarżonego  prowadzonej  działalności  gospodarczej  z  powodu  jej nierentowności  i  problemami  w  znalezieniu  nowego  zatrudnienia,  a  także  przejściową niezdolnością  do  pracy  związaną  z  pobytem  w  szpitalu.  Adam  Leśniak  podejmował początkowo  działania  mające  na  celu  znalezienie  zatrudnienia  w  zawodzie  wyuczonym, a następnie zmierzające do reorientacji zawodowej, starał się również przynajmniej częściowo regulować istniejące zadłużenie alimentacyjne poprzez wpłaty okolicznościowe. Po podjęciu zatrudnienia  oskarżony  ponownie  zaczął  wpłacać  pieniądze  na  poczet  bieżących  rat alimentacyjnych  i  powstałego  zadłużenia.  W  zachowaniu  Adama  Leśniaka  nie  sposób dopatrzeć się zatem nieustępliwości i złej woli w nierealizowaniu analizowanego obowiązku. Tym samym błędnie Sąd Rejonowy ustalił, że  oskarżony w sposób uporczywy uchylał się od ciążącego na nim obowiązku alimentacyjnego.

 

Zaspokojenie  podstawowych  potrzeb  w  rozumieniu  art.  209  §  1  k.k.  oznacza  przede wszystkim  dostarczanie  środków  materialnych  koniecznych  do  utrzymania,  ale  także  do uzyskania niezbędnego wykształcenia i korzystania z dóbr kulturalnych. Jak wynika natomiast z zeznań samego pokrzywdzonego oraz  jego matki Natalii Leśniak, przyjętych  wszakże przez Sąd  jako  podstawa  ustaleń  faktycznych  w  sprawie,  lecz  jednocześnie  pominiętych  w  tym zakresie  w  uzasadnieniu  orzeczenia,  Michałowi  Leśniakowi  nie  brakowało  ani  środków  na podstawowe potrzeby, takie jak  żywność, media, ubrania, książki i przybory szkolne, ani na inne  potrzeby  młodzieży  w  jego  wieku.  W  szczególności,  Michał  Leśni ak  uczęszczał  na korepetycje,  otrzymywał  również  od  matki  kieszonkowe  na  pokrycie  kosztów  rozrywek w  czasie  wolnym,  choć  w  zmniejszonej  wysokości.  W  okresie  objętym  zarzutem  Natalia Leśniak  pozostawała  w  stosunku  pracy,  z  którego  to  tytułu  otrzymywała  wynagrodzenie w  kwocie  4000  zł  brutto  miesięcznie.  Siostra  pokrzywdzonego  była  zatrudniona  w  salonie kosmetycznym na podstawie umowy o pracę z wynagrodzeniem 1850 zł brutto miesięcznie i  także  partycypowała  w  kosztach  utrzymywania  gospodarstwa  domowego.    Niewątpliwie sytuacja  finansowa  pokrzywdzonego  byłaby  lepsza,  gdyby  oskarżony  wywiązywał  się z  ciążącego  na  nim  obowiązku  łożenia  na  jego  rzecz,  ale  nie  zmienia  to  faktu,  iż  brak w sprawie podstaw do ustalenia, że Michał Leśniak był narażony na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych w rozumieniu art. 209 § 1 k.k.

 

Naruszenie przepisów procesowych

 

Ponadto,  Sąd  Rejonowy  w  sposób  rażący  naruszył  wynikający  z  art.  186  §  1  k.p.k.  zakaz dowodowy co do treści złożonych zeznań lub udzielonych odpowiedzi (na ten temat szerzej post. SN z dnia 20 IV 2005 roku, I KZP 8/05, OSNKW 2005, Nr 4, poz. 40; T. Grzegorczyk, Kodeks  postępowania  karnego.  Komentarz,  t.  I,  Warszawa  2014).  Sąd  odczytał  bowiem  na rozprawie  zeznania  Agnieszki  Leśniak  złożone  w  postępowaniu  przygotowawczym  na zasadzie  art.  391  §  1  k.p.k.  Tymczasem,  brak  było  podstaw  do  odczytywania  na  rozprawie zeznań  świadka  z  postępowania  przygotowawczego  i  czynienia  w  oparciu  o  nie  ustaleń faktycznych w przedmiotowej sprawie, gdyż Agnieszka Leśniak słuchana po raz drugi w toku dochodzenia,  pouczona  wówczas  o  przysługującym  jej  na  podstawie  art.  182  §  1  k.p.k. prawie, wyraźnie oświadczyła, że korzysta z prawa do odmowy zeznań przeciwko swojemu ojcu. W sensie procesowym uprzednio złożone przez świadka zeznania należy więc traktować jako niebyłe i przez to niemogące stanowić podstawy ustaleń faktycznych. Artykuł  186 k.p.k. eliminuje  takie  zeznania  z  procesu  jako  dowód.  Nie  mogą  one  zatem  być  odtwarzane  oraz brane pod uwagę przy rozstrzyganiu sprawy (wyroki Sądu Najwyższego z dnia 14 X 1985 r., III  KR  340/85,  niepubl.;  z  dnia  11 XII  1985  r.,  V KRN  996/85,  Lex;  z  dn ia  16  II  1988  r., IV KR 13/88, IP 1988, Nr 7-9, poz. 24; z dnia 5 X 2007 r., IV KK 254/07, KZS 2008, Nr 5, poz. 44). Obraza przytoczonego przepisu niewątpliwie mogła mieć wpływ na treść zapadłego wyroku,  skoro  zeznania  Agnieszki  Leśniak  były  głównym  dowodem,  na  jakim  Sąd  oparł ustalenia  w  zakresie  uporczywości  Adama  Leśniaka  w  uchylaniu  się  od  obowiązku  zapłaty alimentów na rzecz syna.

 

 

 

Sąd Rejonowy błędnie skazał oskarżonego także za przestępstwo z art. 207 § 1 k.k. Sąd, mimo przyjęcia  poprawnych  ustaleń  faktycznych  wynikających  z  całokształtu  ujawnionego materiału  dowodowego,  dokonał  błędnej  subsumpcji  tak  ustalonego  stanu  faktycznego. Z  bezspornych  ustaleń  poczynionych  w  sprawie  wynika  bowiem,  że  na  tle  nadużywania alkoholu  przez  oskarżonego  dochodziło  do  nieporozumień  między  małżonkami  oraz wybuchów awantur, w czasie których zarówno oskarżony, jak i Natalia Leśniak  szarpali się oraz wyzywali  się słowami powszechnie uznanymi za obraźliwe. Na skutek rozkładu pożycia małżeńskiego  oboje  małżonkowie  podejmowali  działania  polegające  na  wzajemnym naruszaniu  nietykalności  i  wzajemnym  znieważaniu  oraz  na  dokonywaniu  czynności,  które można  określić  mianem  złośliwego  dokuczania.  Tymczasem,  jak  wskazuje  się w  ugruntowanym  orzecznictwie  Sądu  Najwyższego  oraz  sądów  powszechnych,  pojęcie „znęcanie się” na gruncie art. 207 § 1 k.k. zawiera w sobie istnienie przewagi sprawcy  nad osobą  pokrzywdzoną,  której  nie  może  się  ona  przeciwstawić  lub  może  to  uczynić w  niewielkim  stopniu.  Nie  jest  zatem  możliwe  wzajemne  znęcanie  się  małżonków  w  tym samym czasie. Istota przestępstwa znęcania się polega na jakościowo innym zachowaniu się sprawcy,  aniżeli  na  zwyczajnym  znieważeniu  lub  naruszeniu  nietykalności  cielesnej  osoby pokrzywdzonej. O uznaniu za „znęcanie się” zachowania sprawiającego cierpienie psychiczne ofiary powinna decydować cecha obiektywna, a nie subiektywne odczucie pokrzywdzonego. Za  znęcanie się nie można zatem uznać nie tylko  zachowania sprawcy, które nie powoduje u  ofiary  poważnego  cierpienia  moralnego,  ale  również  jego  zachowania  w  sytuacji,  gdy między  nim  a  osobą  pokrzywdzoną  dochodzi  do  wzajemnego  „znęcania  się”  (por.  m.in. wyroki SN z 4 VI 1990 r., V KRN 96/90, WPP 1993, Nr 1-2, s. 56; z 11 II 2003 r., IV KKN 312/99, Prok. i Pr. 2003, Nr 9; z 13 IX 2005 r., WA 24/05, OSNwSK 2005, Nr 1, poz. 1655; a także wyr. Sądu Apelacyjnego w Lublinie z 13 IX 2001 r., II AKa 161/01, Lex; wyr. Sądu Apelacyjnego w Gdańsku, z dnia 27 VIII 2014r., II Aka 236/14, Lex).
Wypada  co  prawda  zauważyć,  że  powyższe  konsekwentne stanowisko  orzecznictwa spotkało  się  z  krytyką  części  doktryny.  Przede  wszystkim  podniesiono,  że  wyłączenie sprawców  wzajemnie  się  krzywdzących  z  zakresu  czynu  znęcania  się  jest  nieuprawnione, gdyż nie stoi temu na przeszkodzie ani kodeksowe ujęcie tego przestępstwa, ani jego charakter (I. Kozłowska-Miś, M. Mozgawa, Glosa do wyr. SN z 4 VI 1990 r., V KRN 96/90). Wskazuje się przy tym, że  tezie o niemożności wzajemnego znęcania się  sprawców nad sobą w jednym orzeczeniu  zaprzeczył  również  Sąd  Najwyższy  w  wyroku  z  dnia  23  IX  1992  r.  (III  KRN 122/92,  Lex),  aczkolwiek  powyższy  wniosek  nie  znajduje  całkowitego  poparcia  w  treści uzasadnienia wskazanego judykatu.

 

Jednakże należy uznać, że  rzeczą zdającego jest zaprezentowanie w apelacji poglądu najkorzystniejszego  dla  oskarżonego,  który  przy  tym  jest  niewątpliwie  dominujący w  orzecznictwie.  Realia  zadania  wydają  się  zaś  dawać  pełne  podstawy  do  kwestionowania rozstrzygnięcia w przedmiotowym zakresie  z uwagi na błędną subsumpcję  (tj. obrazę prawa materialnego)  i to z bardzo dużym prawdopodobieństwem uwzględnienia tegoż  zarzutu  przez Sąd II instancji.

 

Jeżeli chodzi o przestępstwo z art. 190 § 1 k.k., to w myśl § 2 tegoż artykułu, jest ono ścigane na  wniosek  pokrzywdzonego.  W  analizowanej  sprawie  pokrzywdzona  Marta  Kowalska  nie złożyła takiego wniosku. Zarówno w postępowaniu przygotowawczym, jak i przed sądem  nie wyrażała  woli  ścigania  oskarżonego.  Brak  wniosku  o  ściganie  stanowi  ujemną  przesłankę procesową, o której mowa w art. 17 § 1 pkt 10 k.p.k. Konsekwencją obrazy tegoż przepisu jest wystąpienie bezwzględnej przyczyny odwoławczej, o której mowa w art. 439 § 1 pkt  9 k.p.k. i zgodnie z art. 414 § 1 k.p.k. konieczność umorzenia postępowania.

 

Źródło:
Oficjalna strona Ministerstwa Sprawiedliwości.
 

wydrukuj wyślij znajomemu

WASZE KOMENTARZE

® 2011 - 2017 SerwisPrawa.pl sp. z o.o. Korzystanie z portalu oznacza akceptację regulaminu.