Załóż bezpłatne konto Zaloguj się Zaloguj się przez Facebooka
Kalendarz studenta: Brak wydarzeń na dziś
Polecamy: Wolne stanowiska w sądach rejonowych
Z ostatniej chwili...
Sonda Na którą aplikację się wybierasz?

Egzamin radcowski 2017 - zadanie z zakresu prawa cywilnego

5/5 z 1 ocen.
(kliknij w gwiazdkę aby ocenić)

29 marca 2017 roku zdający egzamin radcowski zmagali się z zadaniem z prawa cywilnego. Zdaniem zespołu do przygotowania zadań na egzamin radcowski, w stanie faktycznym sprawy uzasadnione jest wniesienie apelacji w imieniu pozwanego. Na co musieli zwrócić uwagę zdający?

Egzamin radcowski 2017 - zadanie z zakresu prawa cywilnego

Opis istotnych zagadnień

 

Zdający powinni wnieść apelację w imieniu pozwanego.

 

Wyrok powinien być zaskarżony w części zasądzającej:

 

a)  odszkodowanie  w  zakresie  30  %  żądanej  przez  powoda  kwoty  wraz  z  odsetkami  za opóźnienie (1 200 zł x 30 % = 360 zł);

 

b) zadośćuczynienie w zakresie, jaki zostanie uznany przez zdającego za rażące zawyżenie zadośćuczynienia, a następnie w zakresie 30 % wraz z odsetkami  za opóźnienie  (np. jeśli zdający  uzna,  że  kwotą  wyjściową  odpowiedniego  zadośćuczynienia  jest  10 000  zł,  to zakres zaskarżenia powinien obejmować 40 000 zł plus 30 % z 10 000 zł, czyli 43 000 zł);

 

c) rentę z tytułu utraconych zarobków – w całości.

 

Zakres  zaskarżenia  może  być  szerszy  przy  przyjęciu  przez  zdających  wyższego  stopnia przyczynienia  się  powoda  do  zdarzenia  wyrządzającego  szkodę,  co  jednak  wymaga argumentacji prawnej.

 

Zdający  powinien  przede  wszystkim  zwrócić  uwagę,  że  rower  jako  pojazd  bezsilnikowy nie  może  być  uznany  za  pojazd  mechaniczny  wprawiany  w  ruch  siłami  przyrody,  co wyklucza  odpowiedzialność  jego  posiadacza  na  podstawie  art.  436  §  1  k.c.  w  związku z  art.  435  §  1  k.c.  Mechaniczny  środek  komunikacji,  w  rozumieniu  art.  436  §  1  k.c. spełniać musi – kumulatywnie – następujące cechy:

  • napędzanie własnym urządzeniem mechanicznym (silnikiem);
  • poruszanie się za pomocą sił przyrody (przy czym jednoczesny jest tu wymóg, by był zdolny do samodzielnego poruszania się);
  • służenie celom komunikacyjnym.

 

Nie  zalicza  się  natomiast  do  mechanicznych  środków  komunikacji  pojazdów  nie wyposażonych we własne mechanizmy napędowe, lecz poruszanych  siłą mięśni ludzkich (np. rower, hulajnoga, łodzie wiosłowe) lub zwierzęcych (np. wozy konne) -  tak jednolicie w  doktrynie  powołanej  w  komentarzu  A.  Rzeteckiej  –  Gil  –  LEX/el  2011.

 

Odpowiedzialność pozwanego kształtuje się zatem na  zasadzie winy w oparciu  o przepis art. 415 k.c. Niedostrzeżenie  tej okoliczności  –  w przekonaniu zespołu do przygotowania zadań na egzamin radcowski –  jest  uchybieniem istotnym  w świetle przesłanki znajomości przepisów  prawa  i  umiejętności  ich  wykładni.  Jednak  nawet  błędne  przyjęcie odpowiedzialności  pozwanego  na  podstawie  art.  436  §  1  k.c.,  nie  zwalniało  sądu  od zbadania  i  uwzględnienia  przyczynienia  się  powoda  do  wystąpienia  zdarzenia wyrządzającego szkodę. Jak bowiem jednolicie przyjmuje Sąd Najwyższy,  przyczynienie poszkodowanego  dotyczy  także  odpowiedzialności  na  zasadzie  ryzyka,  wynikającej z  przepisów  art.  436  §  1  k.c.  w  zw.  z  art.  435  §  1  k.c.  (zobacz  w  szczególności uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego 7 sędziów –  zasada prawna – z dnia 20 września 1975  r., III CZP 8/75, OSNC 1976/7  –  8/151), co stanowi  naruszenie prawa materialnego, to  jest  art.  436  §  1  k.c. w  zw.  z  art.  435  §  1  k.c.  przez  ich  błędną  wykładnię  dotyczącą pojęcia mechanicznego środka komunikacji wprawianego w ruch za pomocą sił  przyrody, a  w konsekwencji błędne zastosowanie tych przepisów w stanie faktycznym sprawy  oraz naruszenie art. 415 k.c. przez niezastosowanie tego przepisu.

 

 

Zdający  powinni  również  zwrócić  uwagę  na  przyczynienie  się  powoda  do  zaistnienia szkody.  W  tym  kontekście  kluczowe  znaczenie  dla  rozstrzygnięcia  sprawy  ma  opinia biegłego z zakresu  ruchu drogowego i wypadków drogowych, który wskazał na Roberta Szybkiego  jako  sprawcę  wypadku  drogowego  z  dnia  1  sierpnia  2015  r.  oraz  na przyczynienie  się  Ernesta  Gawełka  do  tego  wypadku.  Biegły  ocenił  przyczynienie  się powoda na 30 %. Żadna ze stron nie zakwestionowała opinii biegłego. Pozwany wskazał jednak,  że  kwestia  stopnia  przyczynienia  się  poszkodowanego  do  zdarzenia wyrządzającego  szkodę  należy  ostatecznie  do  oceny  sądu.  Z  tego  względu  zdający  –zdaniem  zespołu  do  przygotowania  zadań  na  egzamin  radcowski  –  mogliby  przyjąć wyższy stopień przyczynienia się powoda do wypadku drogowego, jednak trafność takiej decyzji  zależy  od  argumentacji  prawnej  zawartej  w  apelacji.  Zakres  zaskarżenia  nie powinien jednak naruszać części zasądzonego roszczenia uznanej przez pozwanego.

 

Odnosząc się do kwestii przyczynienia się Ernesta Gawełka do wypadku, to Sąd błędnie ocenił  materiał  dowodowy  i  na  podstawie  zeznań  Agaty  Jagodnej  uznał,  że  powód obserwował drogę i nie wtargnął na  przejście dla pieszych.  Po pierwsze, z zeznań Agaty Jagodnej nie wynika, aby obserwowała ona powoda. Po drugie, wniosek Sądu sprzeczny jest z zeznaniami Grażyny Witalnej i Artura Bystrego, którzy  –  wbrew temu, co uznał Sąd obserwowali  powoda,  co  stanowi  naruszenie  art.  233  §  1  k.p.c.,  a  w  konsekwencji naruszenie art. 362 k.c.

 

Zdający  powinni  zauważyć,  że  zasądzone  przez  Sąd  na  rzecz  Ernesta  Gawełka zadośćuczynienie  (biorąc  pod  uwagę  kwotę  wyjściową  50 000  zł),  zostało  rażąco zawyżone.  Sąd  wprawdzie  prawidłowo  ustalił  stan  faktyczny  stanowiący  podstawę  do oceny  rozmiaru  cierpień  i  ograniczeń  życiowych  w  związku  z  wypadkiem,  jednak nieprawidłowo ocenił, że w świetle normy art. 445  § 1 k.c. w związku z art. 444 § 1 k.c. odpowiednią sumą zadośćuczynienia będzie kwota 50 000 zł., co stanowi  naruszenie  art. 445  § 1 k.c. w związku z art. 444 § 1 k.c.  przez ich niewłaściwe zastosowanie w stanie faktycznym  sprawy;  zdaniem  zespołu  nie  zachodzi  tu  błędna  wykładnia  pojęcia  „sumy odpowiedniej”, gdyż  sąd dopuścił się uchybienia przy „szacowaniu wartości krzywdy” na tle konkretnie ustalonego stanu faktycznego.

 

Zdający powinni zauważyć, że Sąd błędnie uwzględnił roszczenie powoda w jakimkolwiek zakresie  z  tytułu  renty  za  utracone  możliwości  zarobkowe.  Po  pierwsze,  Sąd  błędnie ustalił,  że  powód  bezpośrednio  przed  wypadkiem  był  zatrudniony  u  Adama  Piekarza w  sytuacji,  gdy  z  zeznań  Agaty  Jagodnej,  Beaty  Gawełek  i  samego  powoda  wynika,  że zrezygnował z prowadzenia działalności gospodarczej miesiąc przed wypadkiem z powodu jej nieopłacalności, co stanowi naruszenie art. 233 § 1 k.p.c.

 

Ponadto  Sąd  błędnie  uznał,  że  istnieje  związek  przyczynowy  pomiędzy  utratą  pracy u Adama Piekarza a wypadkiem, a w konsekwencji, że  istnieją podstawy do zasądzenia na rzecz  powoda  renty  z  tytułu  utraconych  zarobków.  Z  opinii  biegłego  chirurga-ortopedy wynika,  że  Ernest  Gawełek  przez  pewien  czas  będzie  miał  ograniczoną  możliwość wykonywania  czynności  wymagających  precyzji,  natomiast  powód  nie  posiada wykształcenia  wymagającego  wykonywania  takich  czynności,  ani  też  nie  był  i  nie zamierzał być zatrudniony przy wykonywaniu takich czynności. Ponadto Ernest Gawełek bezpodstawnie nie kontynuuje rehabilitacji, która    mogłaby doprowadzić do poprawy jego stanu zdrowia, co stanowi  naruszenie art. 444  §  2 k.c. w związku z art.  361  §  1 k.c.  przez ich błędne zastosowanie.

 

Źródło:

 

Oficjalna strona Ministerstwa Sprawiedliwości.

Data: 20.04.2017 11:00
Autor/źródło: Szok Natalia
Kategoria: Prawo, Aplikacje, Gorące tematy, Zawody prawnicze, Powtórki do egzaminów, Kazusy
Słowa kluczowe: egzamin zawodowy, egzamin radcowski 2017, prawo cywilne, apelacja, zarzuty apelacyjne
wydrukuj wyślij znajomemu

WASZE KOMENTARZE

® 2011 - 2017 SerwisPrawa.pl sp. z o.o. Korzystanie z portalu oznacza akceptację regulaminu.