Załóż bezpłatne konto Zaloguj się Zaloguj się przez Facebooka
Kalendarz studenta: Brak wydarzeń na dziś
Polecamy: Nowelizacja KPC: Co zmieni się w procedurze cywilnej po 1 marca 2020 roku?
Z ostatniej chwili...
Sonda Na którą aplikację się wybierasz?

Kazus studenta: Prawo karne - obrona konieczna

5/5 z 29 ocen.
(kliknij w gwiazdkę aby ocenić)

Kontynuując omawianie problematyki kontratypów, dzisiejszy kazus poświęcamy tematyce obrony koniecznej.

Kazus studenta: Prawo karne - obrona konieczna

Treść kazusu

 

Adam Nowakowski w dniu 1 października 2012 roku brał udział w bójce pomiędzy kibicami dwóch przeciwnych drużyn piłkarskich. W wyniku ciosu zadanego w trakcie bójki przez Adam Nowakowskiego śmierć poniósł kibic przeciwnej drużyny piłkarskiej – Michał Kowalski. W związku z powyższym Adamowi postawiono zarzut popełnienia przestępstwa brania udziału w bójce, której następstwem była śmierć człowieka, opisanego normą z art. 158 § 3 kodeksu karnego, zagrożonego karą pozbawienia wolności od roku do 10 lat.

 

 

Adam Nowakowski nie zgadza się ze stawianym mu zarzutem. Twierdzi, że śmierć Michała Kowalskiego była skutkiem działania przez sprawcę w ramach kontratypu obrony koniecznej. Pokrzywdzony Michał Kowalski próbował bowiem uderzyć Adama Nowakowskiego kijem bejsbolowym, co niewątpliwie stanowiło bezpośrednie zagrożenie dla jego życia lub zdrowia. By uniknąć powyższego, Adam wyciągnął nóż i odpierając bezpośredni i bezprawny zamach ze strony Michała ugodził go w klatkę piersiową, w konsekwencji czego Michał Kowalski zmarł.

 

Pytania:

  • Czy Adam Nowakowski, jako uczestnik bójki może powoływać się na działanie w obronie koniecznej?
  • Czy w przedstawionym stanie faktycznym może wchodzić w grę zarzut przekroczenia granic obrony koniecznej?
  • Czy istnieją inne sytuacje, w których uczestnik bójki może powoływać się na działanie w obronie koniecznej?

 

Rozwiązanie kazusu

 

Zgodnie z normą art. 25 § 1 kodeksu karnego, nie popełnia przestępstwa, kto w obronie koniecznej odpiera bezpośredni, bezprawny zamach na jakiekolwiek dobro chronione prawem. Obrona konieczna stanowi zatem jeden z kontratypów, stypizowanych w przepisach obowiązującego kodeksu karnego, który nie tyle uchyla karalność danego czynu, co jego bezprawność. Czy w przedstawionym stanie faktycznym możliwe jest jednak powoływanie się na wyżej opisany kontratyp, jako okoliczność uchylającą bezprawność popełnionego czynu? Wydaje się, że nie. Trudno bowiem przypisać Adamowi Nowakowskiego zachowanie wypełniające przesłanki z art. 25 § 1 kodeksu karnego. Potwierdza to także orzecznictwo. Jak wskazał Sąd Apelacyjny w Krakowie w wyroku z dnia 26 marca 2013 roku (sygn. akt II AKa 27/13), każdy rozsądny człowiek jest w stanie przewidzieć, że skutkiem dynamicznego starcia fizycznego dwóch osób tudzież dwóch grup osób uzbrojonych w maczety i pałki, chcących zadawać sobie nimi uderzenia może być śmierć lub uszczerbek na zdrowiu którejś z tych osób. Wskazano także, że uczestniczenie w bójce wyłącza możliwość powoływania się na działanie w obronie koniecznej, bo uczestnicy bójki występują w podwójnej, ofensywnodefensywnej roli realizując bezpośredni, bezprawny zamach na dobra prawem chronione innych uczestników zajścia.

 

Na marginesie jedynie można by wspomnieć, że koncepcja prawa do obrony koniecznej przed wyodrębnionym, niebezpiecznym zamachem zachodzącym w jakimś momencie bójki, obecna w judykaturze Sądu Najwyższego okresu przedwojennego, nie została szerzej przyjęta przez współczesną linię orzeczniczą.

 

Kodeks karny w art. 25 § 2 i 3 wskazuje, że w razie przekroczenia granic obrony koniecznej, w szczególności gdy sprawca zastosował sposób obrony niewspółmierny do niebezpieczeństwa zamachu, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia. Nie podlega karze natomiast ten, kto przekracza granice obrony koniecznej pod wpływem strachu lub wzburzenia usprawiedliwionych okolicznościami zamachu. By jednak móc mówić o przekroczeniu granic obrony koniecznej konieczne jest najpierw stwierdzenie, że sprawca w danych okolicznościach w ogóle mógł działać w ramach wskazanego wyżej kontratypu. Skoro jednak, odnosząc się do stanu faktycznego opisanego w kazusie, nie ma możliwości, aby Adam działał w ramach obrony koniecznej, to tym bardziej nie można mówić o przekroczeniu jej granic.

 

W orzecznictwie wskazuje się pewne sytuacje, kiedy uczestnik bójki mógłby podnosić okoliczność działanie w obronie koniecznej. Działaniem w obronie koniecznej w ramach bójki jest jedynie interwencja w celu położenia kresu bijatyce albo obrona osoby niezdolnej do dalszego udziału w bójce bądź odciąganej od udziału w bójce, jak też obrona osoby, która wycofała się z bójki, jednak jest nadal atakowana (zobacz uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 26 marca 2013 roku, sygn. akt II AKa 27/13).

 

Podstawa prawna:
Art. 25, art. 158 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 roku – kodeks karny (Dz.U.1997.88.553).

 

Orzecznictwo:
Wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 26 marca 2013 roku, sygn. akt II AKa 27/13, KZS 2013/6/80.

Data: 21.11.2014 09:11
Autor/źródło: Szok Natalia
Kategoria: Prawo, Studia, Kazusy
Słowa kluczowe: obrona konieczna, kontratypy, przekroczenie granic obrony koniecznej, przekroczenie obrony koniecznej
wydrukuj

WASZE KOMENTARZE

® 2011 - 2020 SerwisPrawa.pl sp. z o.o. Korzystanie z portalu oznacza akceptację regulaminu.